piątek, 15 lipca 2011

sushi

Postanowiłam odejść od schematu tytułowania postów po prostu ich numerem. Będę je od teraz nazywać konkretniej. Przynajmniej tak się jakoś postaram ;) Oczywiście, jeśli zabraknie mi weny to czasami znów pojawi się numerek w tytule ;)
Więc, jak zapowiedziałam wyżej - sushi. Miałam okazje jeść je dwa razy w życiu. I po pierwszej konsumpcji pomyślałam sobie `nigdy więcej`. Myliłam się. Kiedy przeszło mi to pierwsze wrażenie, zrozumiałam, że orientalny smak wcale nie był zły ;) I jadąc do Szczecina miałam nadzieję, że natrafię na jakiś sushi bar. Udało się!
Hany znalazł miejsce, gdzie można było zjeść, albo kupić sobie porcję na wynos.




Teraz stwierdzam, że sushi to jednak zacny przysmak i już zastanawiam się kiedy znów będę go próbować ;)

Jak widać, rzuciłam się na nie jak dzikus, ale cóż... ;D


I na koniec jeszcze prawie pełne opakowanie ;)

<3
A Wy mieliście kiedyś okazję jeść sushi? I przede wszystkim - jak Wam smakowało? ;)

Pozdrawiam ;)

* przepraszam za jakość zdjęć

4 komentarze:

  1. Podziwiam Cię za odwagę! Ja zwykłej ryby nie potrafię zjeść, a surowej to już w ogóle...;)
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie jadłam sushi :P muszę kiedyś wypróbować:D zapraszam do mnie i zachęcam do obserwacji;**

    OdpowiedzUsuń

Niepodpisane komentarze nie będą moderowane. Chcesz wyrazić tu swoją opinię? Ok, ale podpisz się pod swoimi słowami ;)