Dzisiaj krótki post o tym, co miałam wczoraj na paznokciach.
| odżywka joko |
| safari, nr 297 |
| szary lakier: ados, nr 567 |
Miałam stanowczo ochotę na brokatowe paznokcie, ale nie miałam w domu ładnego lakieru, który zapewniłby mi tę przyjemność, postanowiłam więc wybrać się na zakupy. Brokatowy safari kosztował mnie niecałe 3 zł , a nauczona doświadczeniem, że wszystkie lakiery z tej serii trzymają się na moich paznokciach bardzo dobrze, nie wahałam się długo.
Poza tym, byłam mile zaskoczona tym, że lakier bardzo dobrze się zmywa. Brokat nie rozpełza po całych rękach, dzięki czemu nie świecę się jak choinka. Na paznokciu tworzy ładną `płaską` warstwę, nie czuć jakichś grudek czy chropowatych powierzchni. Także - polecam ; )
Tyle na dziś, efekt widać ;)
Pozdrawiam ;*
