środa, 18 stycznia 2012

backstage

Zdjęcia poniżej jak nazwa wskazuje.

Ale, ale! Przychodzę z dobrymi nowinami. Dla mnie dobrymi, na pewno. Kolejne zaliczenia za mną. Nie spadamy poniżej 4. Jest pięknie!

To bekstejdżujmy...

Tak wyglądam po kolejnych zaliczeniach <3

Te, Książe! Księżniczka wysiada.... hahahahahaha!
pisc. by: Elwira Saniewska

Przepraszam za tę skromną w treści notkę, ale może za kilka dni odbiję się od dna i pojawi się coś sensowniejszego ;)

Pozdrawiam ;**

wtorek, 17 stycznia 2012

komody

 Część z Was upomina się o posta, który miał się pojawić już w sobotę, ale niestety. Cały weekend, praktycznie rzecz biorąc, nie miałam światła. Komody składaliśmy w od 16 do 21 w sobotę wieczorem. Przy świeczkach...



I więcej zdjęć z procesu tworzenia dzieła nie ma. I nie będzie. Ale oto efekt, powiedzmy, końcowy. Korekty techniczno-wizualno-plastyczno-użytkowe jeszcze zachodzą.







Chociażby dzisiaj wybrałam się do Pepco (wreszcie znalazłam sklep w Szczecinie!!!) po koszyki z powyższego zdjęcia. Pierwotnie ta szafka była szafką nocną, ale ponieważ łóżko przewędrowało, nie mam teraz gdzie jej postawić, więc zbunkrowałam ją jak widać.

A ponieważ ja to ja. A w Pepco kolejki.... To jeszcze w drodze do kasy udało mi się kupić kolczyki:


4,99zł. Kto by nie brał ręka do góry?

Kolczyki z Pepco (niebieskie) i z Divy (białe). Piękne, nieprawdaż?
 Na koniec ja w wersji chillout...

Idę obierać ziemniaki na obiad, czas nagli ; ))


I jeszcze na koniec chciałam pozdrowić moją Mamę ;**, która mnie tu podgląda za sprawą siostry, którą też pozdrawiam ;**

Mistrz głupich min ;D
See You next time ! ;)

piątek, 13 stycznia 2012

piątek trzynastego

Czy piątek trzynastego rzeczywiście okaże się pechowym piątkiem?
Nie wiem. Nie wierzę w przesądy. Nie wierzę w czarnego kota, drabinę, słupy telegraficzne i inne, itd. Swoją drogą: wczoraj odebrałam indeks. Stałam, co prawda, w kolejce jak za czasów PRL-u, ale przynajmniej mam to z głowy, co więcej - mam już dwa pierwsze wpisy ;) Kontynuując temat przesądów: owszem, przydepnęłam tę małą zieloną książeczkę, od której `zależy teraz moje życie`, ale z tylko dlatego, iż zostałam do tego zmuszona (;*). Aha! Nie mam też zagiętej ostatniej strony. Bo ja zawsze jestem na przekór. I jak mi ktoś życzy powodzenia, to zawsze mówię `dziękuję`, bo zostałam dobrze wychowana.
Wracając do meritum sprawy - piątku trzynastego. Miałam dzisiaj dwa zaliczenia zerowe. Pierwsze z nich (PSM - Polski Syst. Medialny) zaliczyłam. Drugie (Ekonomia) jeszcze pozostaje nierozstrzygnięte, do godziny 22. Więc czekam cierpliwie na wyniki. Jednocześnie sycąc się chwilą i myślą, że ten dzień już się kończy, a co więcej, jest już piątkowy wieczór <33


Are You proud of me?

Zdj. pt. ` człowieku, nie jesteś godzien zbliżyć się do mnie`


Jutro, coś czuję, kreatywny dzień przede mną. Wreszcie zamówione komody będą do odebrania. Będę składać szuflady i ciągać szafę po pokoju, szukając jakiegoś innowacyjnego rozwiązania i zagospodarowania przestrzeni w naszym lokum. Życzcie mi powodzenia ; ))
Postaram się jutro pokazać Wam jakąś relację z tych wydarzeń ;)






pics.by: Elwira Saniewska


See You tomorrow! ;)
I hope ;)

Pozdrawiam ;*

wtorek, 10 stycznia 2012

szlachta, wydanie rozszerzone

Już tytuł mówi sam za siebie: wydanie rozszerzone poprzedniego posta ;) Sesja (zdjęciowa) z ubiegłej soboty.

Wcale nie mówię, że zmarzłam.
Wcale nie mówię, że miałam wziąć leki przeciw grypie.
Wcale nie mówię, że nie wzięłam. 
Wcale nie mówię, że nie jestem chora.
Wcale nie mówię, że powinnam się uczyć do sesji (tej egzaminacyjnej).
Wcale...


 I że też! Zapomniałabym... Dziś znowu dostałam wpis do indeksu (którego jeszcze nie mam, bo są do odebrania pod koniec tygodnia) z kolejną 5,0. Czy jesteście ze mnie dumni? I coś czuję, że to koniec tej piątkowej passy...




 Hmm... czy wyglądam wystarczająco wrednie ?





Bekstejdżujmy.... Panie, które siedziały w kanciapie z telewizorkami z monitoringu obiektu, gdzie robiłyśmy zdjęcia, na pewno miały wesoło ;) Panowie, którzy jeździli na rowerkach po tymże obiekcie, też...

  
pics. by Elwira Saniewska

 Do You like it? Czekamy na opinie ;)


Pozdrawiam ;**

PS. Widzę, że blogspot strasznie zjechał jakość zdjęć, sory...

sobota, 7 stycznia 2012

`szlachta, proszę państwa`

Pojawiam się w 2012 z nową siłą i pierwszą 5,0 w indeksie.

Zapowiedzią noworocznych postów niech będzie jedno z dzisiejszych zdjęć. I czekajcie na kolejne... Już niebawem ;)


Pozdrawiam ;**

czwartek, 29 grudnia 2011

suchy szampon - wrażenie pierwsze

Jak już wczoraj nadmieniłam - kupiłam suchy szampon i ponieważ chcieliście recenzję, więc zabieram się za nią...
Po pierwszym użyciu śmiało stwierdzam, że to fajny i skuteczny produkt. Odświeża fryzurę. Ba! Nadaje jej objętości. Świeży i przyjemny zapach, niedrażniący zmysłów. Czego chcieć więcej?

Wszystkie zdjęcia robiłam po użyciu szamponu, ale w najbliższym czasie postaram się o zdjęcia przed i po ;)



Do usłyszenia!


Pozdrawiam ;**


Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga ;)

środa, 28 grudnia 2011

zakupy maści różnej i podłużnej

Ale zanim o zakupach....:
Od kilku dni mam wizję małej transformacji pokoju, w którym mieszkam w Szczecinie. A ponieważ święta to dla mnie również zastrzyk gotówki więc w tym roku postanowiłam zainwestować ich część w nasze mieszkanko ;)
Pokój, w którym przyszło mi mieszkać miał w swoim wyposażeniu regał, który chwieje się na boki, jak dobrze wstawiony człowiek pod sklepem nocnym, dlatego planuję ten cholerny regał rozmontować, a w jego miejsce wstawić komodę. I mam wizję, nad którą, swoją drogą, rozmyślałam dwie noce do późnych godzin nie mogąc z resztą zasnąć... ;)
I w tym miejscu logika podpowiada, żeby udać się po tę komodę do meblowego, ale ja póki co przejrzałam kilka stron internetowych, wymyśliłam co chcę i za kilka dni mam nadzieję uda mi się kupić to coś. Ale, ale...! Już wiem jak ta komoda będzie się prezentować. Dlatego już dziś zaczęłam kompletowanie chociażby świeczek...


Tę fioletową dostałam na święta, a kremową kupiłam dziś za...




...za 5,50zł


Pojemniczki na podgrzewacze... Przed półką w sklepie stałam kupę czasu i zastanawiałam się czy chcę jednokolorowe czy też różnokolorowe szkiełka. Ale w końcu stwierdziłam, że wolę te na jedno kopyto, bo to takie surowsze i konkretniejsze. I to mi się chyba właśnie podoba.



Na początek kupiłam dwa zapachy podgrzewaczy: mangolię (która pachnie obłędnie) i miętę (która ma delikatny, nieduszący zapach). A jak będzie gdy będą się świecić... zobaczymy ;)

kosztowały każdy po 2,50zł

Poza zakupami typowo do mieszkania kupiłam w Rossmanie suchy szampon. Długo chodziła za mną ta myśl, ale jakoś bez rezultatu. Do dziś. O efektach będzie na bieżąco ;)

14,99 zł

Produktami, które przedstawiam dziś jako już ostatnie, są kosmetyki z Garniera. Cały zestaw dostałam na gwiazdkę. Wszystkie produkty pachną przyjemnie aloesem i liczę na to, że się sprawdzą... 




Wszystkie produkty są owiane hasłem `nowość`. Nie wiem czy faktycznie są to nowe produkty w ofercie Garniera, ale są na pewno bardzo ciekawe. Już teraz mogę polecić krem do rąk. Przyjemny, wchłania się megaszybko i pozostawia miłe uczucie na dłoniach.


Na definitywny koniec: moje kapciuchy, bo te stare zupełnie się posypały ;)


Jeśli macie jakieś refleksje to zapraszam, chętnie poczytam ;)

Pozdrawiam ;**

P.S. Ale mi esej wyszedł... ;)