Dzisiaj o kilku nowych sztukach w mojej kosmetyczce. Szybko, ponieważ większość produktów mam dopiero od kilku godzin. Więcej i dokładniej napiszę o nich po testach. Tymczasem:
 |
masło do ciała, bielenda, ok. 15zł (rossmann) - pachnie subtelnie, a kupiłam je po dobrych doświadczeniach z masłem o zapachu granata. zobaczymy... |
 |
waniliowe masełko do ust, nivea, ok. 6zł (biedronka) - mimo wielu produktów do ust, kolejny mi nie zawadzi |
 |
krem nawilżający do twarzy, ziaja, próbki (natura) - jak nienawidziłam płynu do kąpieli tejże firmy, o tymże zapachu, to na razie daję sobie radę z tym produktem (będzie osobny post) |
 |
żel pod prysznic, luksja, ok. 5zł (biedronka) - zbyt chemiczny zapach w porównaniu do kremowej linii, ale zobaczymy |
 |
lakier miętowy, nn, ok. 3zł (chińczyk) - prawie ideał |
 |
szmaragdowy lakier, vollare cosmetics, nr 403, ok. 3zł (chińczyk) - ideał, ideał, ideał <3 |
 |
złoto, wibo, nr 453, ok. 5zł (rossmann) - zapowiada się dobrze, mieni się na kilka kolorów, lubię to. PS. kupiłam jedną z trzech ostatnich sztuk w rossmannie w WM. także jak ktoś ma chrapkę, to śpieszcie się! |
Pozdrawiam ;***
Świetne zakupy,jestem ciekawa tego kremu z Ziaji :)
OdpowiedzUsuńDopiero ci znalazłam tego bloga, jestem pod wrażeniem: )
OdpowiedzUsuńdziękuję ;) zapraszam częściej ;*
Usuń